W końcu weekend, wyczekiwany przeze mnie mocno, szczególnie ostatnio,
kiedy tyle pracy się na głowę zwalił.
Dziś zrobiłam sobie dzień przyjemności i kupiłam kilka rzeczy w Tk Maxx i w Ikei :)
Bardzo lubię takie domowe zakupy, no i czaję się powoli na nowe meble, tylko jak zwykle to już ze mną, nie mogę się zdecydować, którą szafę/komodę/witrynę chcę i która będzie najlepiej wyglądać. Tak to już ze mną jest.
W przyszły weekend czeka mnie zawodowo wyprawa do Krakowa.
Mam nadzieję, że uda mi się kupić jakąś fajną pamiątkę na mój memory board.
100 lat nie byłam w tym mieście i pewnie się zgubię z 10 razy, ale mam nadzieję, że uda się też odpocząć.
Choć przyznam szczerze, że mimo iż miasto fajne i miło je pozwiedzać,
to najchętniej bym się wymigała i odpoczęła przez weekend :)
Ale że najprawdopodobniej czeka mnie wyprawa, to powspominam Wam przy tej okazji wakacyjną wizytę w stolicy :):):) Byłam tylko na kilka dni, ale że pogoda dopisała,
to mimo to czas spędziłam bardzo przyjemnie.
Balony!!! Kto nie lubi, ten gapa ;)
No po prostu Kluska :P:P
Kawałek mnie w drodze - chcę znów lato!!!
Bo kawa być musi :)
Który lepszy?? ;)
Na wieczór ;)
A na koniec pan paw :):)
Miło tak sobie powspominać :):):)
Udanego weekendu!!!
Magda















