Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lantern. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lantern. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 lutego 2014

Zmiany, zmiany

Czy wy też już czujecie wiosnę???
U mnie coraz słoneczniej i w powietrzu czuć już powoli ten charakterystyczny zapach wiosennych poranków, nawet wstaję wcześniej i nie jest mi już tak trudno
podnieść się z łóżka jak dotychczas.


Zmieniam też przestrzeń wokół siebie - coraz więcej kwiatów i pasteli się u mnie panoszy.
Jeszcze niedawno moje ulubione kąciki wyglądały tak:








Ale z każdym dniem robi się wokół mnie coraz wiosenniej, co dodaje mi energii do pracy, której ostatnio u mnie multum :)




latarenki od Agi i domek Madam Stoltz, a do tego gwiazdki z House of White :):):)







Udanego tygodnia!!!
Magda :)

środa, 29 stycznia 2014

Chorowity tydzień w zdjęciach, czyli z końca stycznia raport łóżkowy.

Zdrowia!!!! 
Zdrowia, kochani wam życzę!!!


Mówię to z czeluści mojego koca, pod którym siedzę, kiedy tylko mogę. 
A za często nie mogę, bo chociaż chora, człapię do pracy, bo akurat u mnie styczeń to czas gorący.
Zeszły tydzień zszedł na pisaniu różnych projektów, weekend na zakupach, nerwy puściły, przyszedł mróz, czyli... JESTEM CHORA.


Stąd i piszę do Was z pomysłami, co też można robić w domu, kiedy się jest chorym.
Można bawić się tabletem - czyli ja też mam INSTAGRAM :):):)
Oczywiście nie mogłam się powstrzymać opcją dzielenia się zdjęciami.
Fotografię kocham od zawsze, szczególnie z powodu możliwości uwiecznienie wyjazdów i wspaniałych wspomnień. :)

Ale, ale... miało być o chorowaniu ;)
Można więc też i jeść pizzę - mój brat stwierdził zresztą, że i tak żadne lekarstwa nie działają i leczyć się można tylko przy pomocy 3 cudnych metod - jedzenia, picia i spania.
No więc jem.

A kiedy tak sobie jem, to oglądam przy okazji seriale ;)

Kto wie, co to za serial??? ;)

Ale, ale, żeby nie było, czytam też książki... czasami także te dla dzieci. 
Znalazłam i nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zajrzeć do niej.
Taaa dammm!!




Nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam :)
Po takiej lekturze nie sposób nie najeść się słodyczy. 
Dobrze, że cukiernia pod nosem - w drodze do apteki można sobie nakupić smakołyków.
A oto i smakołyki, ale spokojnie - na raz wszystkich nie pochłonęliśmy. 
Rozłożone w czasie ;)





Smakołyki zawsze z kawą oczywiście :)
Dzień bez kawy to w końcu dzień stracony.
;)
A swoją drogą...zobaczcie, jakie cudo udało mi się ujrzeć podczas jednej z takich wypraw po ciastka.


Totalnie się zakochałam :):):)
Wszystkie auta się przy nim chowają :)
Jak już w końcu się odważę usiąść za kółkiem - mam prawko - to tylko w takim ;)

A teraz uwaga, uwaga, będę się chwalić :):):)
Drodzy moi, co można jeszcze robić, kiedy się wegetuje w domu z chorobą?
Ano poprawiać sobie humor zakupami - tymi, które przyszły i tymi, które dopiero co nadchodzą.




A tak oto się prezentują moje nabytki.
Niedźwiedź i czarne pudełko od Agnethy :):):) 
Spoczęły oczywiście na moim ulubionym stoliku koło fotela :)




A tu śliczna miseczka, którą wygrałam u Dagi  :):)
Kochana - dziękuję raz jeszcze i to stokrotnie :):):)

A teraz wieczorową porą :)




A do tego moje Ikeowe  i Tk Maxxowe nabytki nowe :):)






Ale nie byłabym sobą, gdybym nie poszalała i ubrankowo ;)
Chora po sklepach za bardzo chodzić nie mam chęci, zresztą kiedy wracam po pracy przewinęła się już cała młodzież studencko-szkolna i wszystkie te zary i inne takie wyglądają jak kosze w lumpeksie, gdzie swoją drogą często jakoś lepsza :)
Więc jak już się kuszę to ostatni głównie internetowo :)
I tak kupiłam spódnicę, sweter i szal - mają przyjść w piątek, więc się pochwalę znów :)

A jako że już wieczór, to i czas na herbatkę :)
Jaką?? A no moją ulubioną imbirową z m&S:):):)
A zdjęcie na moim INSTAGRAM :):)
Ano i ja wsiąkłam :) 
Jak tu nie wsiąknąć, jak tak człowiek siedzi i choruje :)
Zajrzy sobie przynajmniej na cudze ładne zdjęcia a i sam w zamian cosik wrzuci :)

A teraz herbatka i ciacho :):):)
Miłego wieczorku Wam życzę :)
Buziaki :):):)