Szukaj na tym blogu

wtorek, 19 listopada 2013

Mój Kraków :)))

Ostatni weekend spędziłam w Krakowie. 
Byłam tam pierwszy raz od dziecka, więc bardzo się cieszyłam na ten wyjazd i byłam ciekawa swego odbioru tego miasta.

Pogoda, wiadomo, była typowo listopadowa, ale nie padało, a to już coś ;)
Początki były ciężkie, bo, jak to ja, nie mogłam trafić do hotelu, który był - UWAGA - 15 minut piechotą od Galerii Krakowskiej, gdzie od razu po przyjeździe pobiegłam coś zjeść i, kłamać nie będę, zajrzeć do Zara Home, którego to sklepu we Wrocławiu niestety nie ma.
Kiedy już się najadłam i popatrzyłam, na ile rzeczy bym się chętnie pokusiła,
zaczęłam rozważać, jakby tu się dostać do hotelu. Zadzwoniłam, żeby spytać o najlepszy dojazd i pozytywnie nastawiona, bo blisko i łatwo miało być, wyruszyłam na poszukiwanie. Zajęły mi one ponad godzinę, w końcu się poddałam i wzięłam taksówkę. ;)
Nie ma to jak moja orientacja w terenie, nie ma co ;)
Na miejscu oczywiście padłam jak nieżywa i tak już sobie odpoczywałam do rana ;)
Zrobiłam nawet paznokcie ;)

A oto i Kraków we mgle moimi oczami


No i czas wracać :):):)

Jutro pokażę nowe nabytki :P
Nie byłabym przecież sobą, gdybym nie przywiozła sobie jakichś fajnych darów losu :)

Magda

10 komentarzy:

  1. W Krakowie byłam raz w życiu, z wycieczką szkolną w podstawówce. Co roku obiecuję sobie, że muszę koniecznie pojechać i jakoś mi nie po drodze. Już nie mogę się doczekać co też upolowałaś w mieście Kraka :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już jutro obiecuję wszystko pokazać :))) cieszę się, że jednak się skusiłam - jechałam busem i na początku miałam trochę oporów, żeby sobie dorzucić kolejny bagaż :) ale teraz widzę, że jednak było warto :)))
      a z wyprawami też tak mam, chcę jechać, bo fajnie zobaczyć nowe/nowe-stare miejsca, ale albo brak czasu, albo kasy, albo motywacji :) zazwyczaj najlepiej wychodzi na hurra :P

      Usuń
  2. Może jak przyjedziesz kolejny raz, to uda się razem podreptać po Krakowie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo, byłoby super :) teraz byłam niestety sama, a nie lubię wyjazdów w pojedynkę - zawsze to lepiej się razem chodzi i obiadek je :) że o piciu kawki nie wspomnę :)))

      Usuń
  3. Ależ bym chciała pojechać do Krakowa.Uwielbiam to miasto i marzy mi sie wyjazd w okresie przedsiątecznym,ponieważ chciałabym zobaczyć ich kiermasz na rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jojoj, po co Ty mi takie rzeczy mówisz....Toż teraz i ja chcę :):)))) co tu zrobić kiedy czasu brak :))) Ja niestety już w tym roku nie dam rady :( Ale pocieszam się tym, że we Wrocławiu są cudne świąteczne kiermasze :))) w razie czego może odwiedzisz Wrocław??? :) Jak tylko się zacznie, a ja już wrócę z mojej kolejnej wyprawy (oby wypaliło wszystko), to pokażę na zdjęciach, jak jest pięknie :))) Mięłego wieczorku :))

      Usuń
  4. Ok, to miasto jest ładne, ale szczerze mówiąc nie rozumiem całego zachwyt nad nim. Dla mnie jest przereklamowane, śmierdzące i nic jakoś szczególnie mnie nie przyciąga. Oczywiście zgadzam się, że studiowanie na pewno jest fajne, ale mimo to, nie żałuję, że los rzucił mnie, tu gdzie jestem. Ale, to może dlatego, że jest rzut beretem od mojego domu? Tak, pewnie tak.
    Cieszę się, że wyjazd udany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię podróżować, więc zazwyczaj wszędzie mi się podoba :) czy chciałabym tam być na stałe - nie wiem :) ale wpaść na weekend, kiedy mam czas, to już bardzo chętnie :)
      a gdzie studiujesz?:)
      pozdrawiam,
      Magda

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-) ten wyjazd akurat mi wypalił, niestety teraz sie pochorowalam (uwielbiam moje zatoki) i nie udało mi się wyruszyć na kolejną wyprawę. Na szczęście rodzinka w Anglii na stałe i przebookowalam lot na początek grudnia:-) ufff:-) milego wieczoru, idę sobie dalej chorować:-)

      Usuń