Dziś baaardzo szybko, bo właśnie się zbieram do Krakowa :)
Dom to dla mnie rodzina, a przynajmniej moja większość czasu spędza w kuchni ;)
Ale dziś nie o kuchni, ale o kawie.
Malutkiej, bo z malutkiego włoskiego czajniczka - taką właśnie piję u siebie w domu :)
Małe uzależnienie po Italii, w której mieszkałam kilka miesięcy :)
Tym razem kawa w małym czajniczku,
jednak zdarza mi się pić i z tego dużego srebrnego, ale to już jest prawdziwa "siekiera". ;)

Buziaki :):)
biegnę się pakować :D
Magda
